Poezja

Podróż życia

poetry logo

 

Uciekam od rzeczywistości,
Od otaczających mnie ludzi mnogości,
Od ich kłamstw, bluźnierstw
I własnych słabości.

Wskakuję na siodło i pędzę przed siebie,
Unoszę się w strzemionach i trzymam mocno uzdę –
Opędzam się biczem od oszczerstw
I wzrokiem chcę przebić otaczające mnie zewsząd ciemności.

Wierzę, że kiedyś mi się uda,
Że tego dokonam,
Wierzę w cuda, czasem widzę cuda –
Kiedyś ciemności pokonam.
Pędzę na Pegazie,
Lecę przed siebie,
Dokąd zmierzam jeszcze nie wiem,
Czasem niczego już nie jestem pewien.

Widzę zarysy celu gdzieś w oddali
Lecz boję się, że gdzieś mi się oddali,
Że go stracę z pola swego widzenia –
Za dużo mam do stracenia.

Uciekam od rzeczywistości,
Od tej ułudy, która jest zaślepieniem ludzkości;
Odgarniam błoto oblepiające moją duszę
Odkąd szukałem miłości
I wkrótce w dalszą podróż wyruszę.

Spotkam po drodze tego, kogo mi potrzeba,
Pegaz uniesie mnie do granicy nieba;
On mnie nie zrzuci ze swego siodła –
Ma wytrawnego jeźdźca
A uzda jest jego Nornami.

Pociągając za nie kieruję swoim losem,
Jestem przygotowany na to co się stanie.

Uciekam od rzeczywistości
Szukając prawdziwej wolności,

Odrzucam to co złe z przeszłości,
Szukam tego co straciłem.
Każdy, kogo spotykam jest jedną nutką
Mojej życia pieśni,
Ląduje na pięciolinii i wpływa na jej treści.

Wnętrze mym przewodnikiem,
Przed sobą widzę Izydę,
Hel mi daje siłę
A Thurisaz wytrwałość –
Nie potrzebuję niczego więcej.

14.07.A.D.2004.
autor : Konrad Staszewski  e-mail: koloman1@op.pl